06
lut
10

Vanessa Bruno

Świetne ciuchy, świetne filmy promo (chyba najlepsza wizualna promocja marki jaką widziałam). Kupcie mi na urodziny kamerę:P

Podziękowania dla Iny Ross za skarbnicę linków:)

03
lut
10

Dreamin’

Czasami trzeba sobie odrobinę pofolgować. Ściągnąć “cilice”, rzucić w kąt mundurek poprawności i oczekiwań i zacząć marzyć… O całkiem nierealnym świecie, nierealnych sytuacjach, z tylko i wyłącznie stworzonymi na potrzeby własne postaciami. Ja od czasu do czasu żyję w takim świecie i coraz ciężej jest mi wracać do rzeczywistości.
Zasypiając, jadąc tramwajem, (ucząc się na egzaminy:P), spacerując, budząc się codziennie – muszę strząsnąć z siebie wielką pierzynę marzeń, inaczej wyglądałabym jak kurak:D
Jak kiedyś zobaczycie mnie z niewidzącymi oczami – proszę obudźcie mnie d e l i k a t n i e…

Zdjęcia Fasoli, z szuflandii.

30
sty
10

Would You rock my world?

Zdjęcia wykonane późnym latem. Kisiły się u mnie na dysku całkiem zapomniane. Aż tu nagle spoglądam na sesję Rebel Princess by Philip Riches i nie wierzę własnym oczom…

Nikt mi nie zarzuci, że kopiuję pomysły, bo ja proszę Państwa wyprzedzam trendy:P
W roli głównej Marza.

Do posłuchania Justice vs. Simian, Peaches, Yeah, Yeah, Yeahs:

a tutaj składak z Larą, o którym pisałam na początku.

resztę zdjęć zobaczycie tu: Rebel Princess

29
sty
10

Kto tam?

“śpiewam Cię
smutek Twój
strach rozcieńczyć chcę
niosę Ci jeżyn kosz
na pociechę jedz
śpiewam czas
każdy dzień
co spopielił się
ziarna, te z których plon
marny , żaden był

chciałabym móc zanurzyć głowę
w strumieniu twojej świadomości
bezpowrotnie

chciałabym przez judasze oczu
twoich łagodnych
spojrzeć kto tam
kto jest w środku

śpiewam żal
ciężar słów
które więzi krtań
niosę Ci
świeży chleb
niosę wina łyk

chciałabym móc zanurzyć głowę
w strumieniu twojej świadomości
bezpowrotnie

chciałabym przez judasze oczu
twoich łagodnych
spojrzeć kto tam
kto jest w środku”

Widzę, że często tu zaglądacie. Wstyd mi.

Zaraz po sesji zabieram się do focenia. Obiecuję.

22
gru
09

Moja Ci ona…

…a mowa oczywiście o książce..ba.. o księdze (pomijając fakt, że dla mnie jest biblią:P – piszę z małej litery, żebyście się nie obrazili).

Nowe zjawiska w sztuce polskiej po 2000 roku. Pod redakcją Grzegorza Borkowskiego, Adama Mazura i Moniki Branickiej. Wydanie drugie uzupełnione!

Z racji swojej ceny, na zakup mogłam sobie pozwolić dopiero na święta. Taki (najlepszy!) mały prezent od samej siebie :)

Po prostu muszę to tutaj opisać. Wczoraj wysłałam kaskę za książkę, a ona dzisiaj do mnie przywędrowała z Krakowa…24h. Pierwszy raz w życiu jestem pełna podziwu dla Poczty Polskiej. Chyba wzięli sobie do serca misję pomocników Świętego Mikołaja czy tam Gwiazdora, jak kto woli.

Gdybym wiedziała, to sama bym się pocztą wysłała do domu na święta, a tak podróżowałam z Poznania do Chojnowa 7h (z czego 3 spędziłam w samym Wrocławiu).

Będąc sprawiedliwą i równocześnie chwaląc się dalej, mój prezent dla samej siebie zawiera też inne książki, które stanowiły obstawę dla biblii:) i które widać na zdjęciu (nie chcę oczywiście umniejszać ich wartości, po prostu nie zmieściły się w kadrze^^), a są to:

Zmęczeni rzeczywistością. Rozmowy z artystami. Jakuba Banasiaka (który napisał swój esej do rozszerzonego wydania Nowych zjawisk..). Lubię chyba czytać wywiady. To co mówią sami artyści jest o wiele ciekawsze niż teksty pisane o nich i ich dziełach. Nie rozczarowałam się książką Żmijewskiego – Drżące ciała. Myślę, że i ta będzie ciekawa.

Publiczna przestrzeń dla Sztuki?. Pod redakcją Marii Anny Potockiej. Jest w niej kilka ciekawych tekstów, które z pewnością wykorzystam w swoich pracach (nie powiem jakich).

Życzę Wam Świąt spędzonych w gronie najbliższych, w  atmosferze miłości, pokoju i dobrego humoru i obyście mieli takie fajowskie prezenty jak ja! :D

09
gru
09

My chillout part four

Z góry pragnę podziękować Michałowi Marczewskiemu za to, że umieścił link do jednej z piosenek  Fever Ray na blogu June, bo inaczej nie wiedziałabym czego tak namiętnie słuchać każdego poranka, popołudnia i wieczoru. Wokalistka w tym roku wydała swój pierwszy singiel, z którego pochodzą piosenki zamieszczone niżej. Wcześniej Karin była wokalistką zespołu The Knife, którego piosenki również miętoszę bez ustanku:)

Kocham Szwecję za to, że wyrodziła taki dźwiękowy geniusz i okrasza współczesną scenę muzyczną swoimi utalentowanymi dziećmi!

Zdjęcia pochodzą ze strony LastFm. Niestety nie wiem kto jest ich autorem.

Piosenki zespołu The Knife:

02
gru
09

Coś pozytywnego

Ostatnio często słyszę, ze mało się uśmiecham, jestem zbyt poważna, a do tego słucham muzyki przy której można się ciąć i wieszać :) Pragnę złożyć oświadczenie, że nie pociąga mnie kultura Emo, a od muzyki się odczepcie, bo dla mnie ona nie jest smutna, tylko nastrajająca. Żeby móc odbierać ten świat i wszystkich jego ludzi w sposób pozytywny, trzeba najpierw wyciszyć się od środka.

Jeśli tego nie robię zaczynam nałogowo jeść słodycze, mówić tak szybko, że nikt mnie nie rozumie, wzruszać się na widok… na każdy widok… i narzekać, że nie robię zdjęć choć chcę je robić.  Zdecydowanie to ostatnie jest najgorsze:)

Żeby wam udowodnić, że nie jestem uzależniona od smutnego plumkania, o to kilka moich ulubionych “wesołych” zespołów.

Beck:

The Dandy warhols:

Oasis:

Spoon:

Weezer:

Blur:

The Verve:

Pixies:

Wiecie co, nie chce mi się już wklejać, idę jeść kolację.

29
lis
09

Sesja u Agaty 24.11

Nie mam pomysłu jak zatytułować ten wpis, ponieważ tytuł zawsze miał konotacje z treścią zdjęć. Dzisiaj nie przedstawiam jednolitej, historiotwórczej sesji, bowiem głównym fotografem i pomysłodawcą była Agata Maj (koleżanka ze studiów, jak ja kochająca fotografować).

Ja zaś czyniłam honory wizażystki, fryzjerki, “oświetleniowca” i fotografa backstage :D i powiem wam, ze niezły miałam ubaw.
Udało mi się sfocić trochę własnych pomysłów na kadr, ale musicie koniecznie zobaczyć co wyczarowała Agata (mam nadzieję, ze już niedługo)!

Lewitująca truskawa in action!

Cudem nie wywaliło korków

“Very scary” :P

Pani fotograf zmęczona po sesji

I na koniec, tak jak wspomniałam kilka moich zdjątek. Pierwsze moim ulubionym.

Do posłuchania dziś Bjork, jakoś pasuje do tej sesji.

27
lis
09

Classics

Inspirowane trochę powojennymi zdjęciami Richarda Avedona. Ujęć zrobiłam niewiele, właściwie nie wiem czy nadają się na odrębny wpis.
Miłego oglądania.

19
lis
09

I’m not what You see

Po długiej przerwie wracam, z całkiem chyba niezłym materiałem. Nie jest tego dużo, ale za to serwuję najsmaczniejsze kawałki.
Sesja odbyła się tydzień temu wewnątrz zabytkowej kamienicy, która posiada piękne, stuletnie witraże, freski na sufitach, rzeźbione schody i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze (i którą mamy szczęście z Eną zamieszkiwać ^^). Stylizacja jest dość skromna, ale wymowna:). Ostatnio pogrążyłam się w klimatach tętniąco-gorącą czerwienią płynących, a od zawsze natomiast podobała mnie się stylizacja, rodem z powieści Brama Stokera czy Anne Rice.
Klimat grozy został poniekąd zachowany,ale nie miało być strasznie, tylko kusząco i cierpiąco. Tak jak cierpią dusze skazane na wieczną samotność. :P
Sami zdecydujcie co widzicie…

Libera Me – Interview with the Vampire

Ta piosenka tez mnie jakoś tak nastraja nie w tą stronę co trzeba:)
Pan’s Labyrinth – Lullaby

Miłego oglądania

I na koniec coś, czego nie potrafiłam zakwalifikować. Uparłam się by zostało w takiej, a nie innej formie i “nidyrydy” :)