W końcu jeden weekend, który mogłam przeznaczyć na sesję.
Moją nową modelką jest Agata – współlokatorka, która jak się okazało jest stworzona do pozowania: Nie marudzi, sama się pomaluje, sama ubierze i do tego świetnie wychodzi na zdjęciach.
Zdjęcia rozpoczęłyśmy w piątek późnym wieczorem. Oświetlenie jak widzicie – idealne (podziękowania dla D.K), na filmiku backstage, który mam nadzieję zmontować do końca tygodnia, zobaczycie jak wygląda moje przenośne studio.
Poniżej przedstawiam piątkowe zdjęcia. Obawiam się, że na sobotnie szoty będziecie musieli trochę poczekać, niestety muszę zarabiać jakoś na życie, a póki co fotografia mi tego nie zapewnia.
Liczę na jakieś komentarze, bowiem są to pierwsze zdjęcia, zrobione nowiuśkim aparatem ;)
Miłego oglądania.

























