Nie mam pomysłu jak zatytułować ten wpis, ponieważ tytuł zawsze miał konotacje z treścią zdjęć. Dzisiaj nie przedstawiam jednolitej, historiotwórczej sesji, bowiem głównym fotografem i pomysłodawcą była Agata Maj (koleżanka ze studiów, jak ja kochająca fotografować).
Ja zaś czyniłam honory wizażystki, fryzjerki, “oświetleniowca” i fotografa backstage :D i powiem wam, ze niezły miałam ubaw.
Udało mi się sfocić trochę własnych pomysłów na kadr, ale musicie koniecznie zobaczyć co wyczarowała Agata (mam nadzieję, ze już niedługo)!
Lewitująca truskawa in action!
Pani fotograf zmęczona po sesji
I na koniec, tak jak wspomniałam kilka moich zdjątek. Pierwsze moim ulubionym.
Do posłuchania dziś Bjork, jakoś pasuje do tej sesji.
Edit 19.02.2010:
Nadesłane po czasie zdjęcia Agaty Maj:)






























































